Dołącz do czytelników
Brak wyników

Aktualności

5 kwietnia 2022

Zdalne zgrywanie materiałów z kamer przemysłowych

0 253

Niestety nie ma miejsca lub rzeczy, której się nie da ukraść lub okraść. Jeżeli przestępca mocno się uprze - zdobędzie wiedzę, doświadczenie oraz fundusze - będzie w stanie osiągnąć swój cel, zawsze. Tylko od tego, jak zabezpieczone jest mienie ruchome lub nieruchome, będzie zależeć, czy dany osobnik lub grupa zdecyduje się na kradzież.

Kluczem do gwarancji bezpieczeństwa jest korelacja dwóch czynników: czas + technologia. W pierwszym przypadku trzeba sprawić, żeby złodzieja jak najszybciej wykryć. W drugim technologia pozwala nam na natychmiastowe wykrycie intruza oraz poinformowanie go o tym, że został on zdemaskowany. Każdy bandyta, który dowie się, że został nakryty na gorącym uczynku, na 99,9% odstąpi od dalszej próby kradzieży. Może to być np. strumień światła z czujką ruchu, dzięki czemu jego osoba zostanie rozświetlona, a w następstwie usłyszy on komunikat z DSO (dźwiękowy system ostrzegania), że Policja lub patrol interwencyjny jest już w drodze oraz że jego wizerunek (mimo zarycia twarzy) został nagrany na kamerach przemysłowych.

Oczywiście, możemy sobie wyobrazić, że dana osoba planująca rabunek, przygotuje się odpowiednio i spróbuje zneutralizować środki zabezpieczenia technicznego na obiekcie, ale czy rowerownia lub samochód na wspólnym parkingu podziemnym albo inne przedmioty znajdujące się w przestrzeniach wspólnych osiedla będą dla niego na tyle atrakcyjne, żeby to robić? A może zwyczajnie wybierze inne miejsce gorzej chronione, aby ułatwić sobie zadanie?

Zajmując się bezpieczeństwem przestrzeni miejskich przez 13 lat, zauważyłem pewną tendencję. Kamery przemysłowe (potocznie nazywane CCTV) są bardzo skutecznym narzędziem do zabezpieczenia obiektów, zarówno prywatnych firm, jak i bloków mieszkalnych czy domków jednorodzinnych. Jest jednak jeden warunek. Ktoś w nie musi patrzeć i zauważyć incydent w czasie rzeczywistym, a nie kilka godzin lub dni później. Z pomocą przychodzi technologia, bo żaden człowiek nie jest w stanie bez przerwy patrzeć się w ekran monitora. Po pierwsze to niehumanitarne, po drugie nieskuteczne.

Funkcje detekcji ruchu lub przekroczenia linii działają już w każdej kamerze na rynku. Tym samym, stosując tego typu komplet zabezpieczeń, możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że nasz teren będzie odpowiednio chroniony. Ponadto, kamery przemysłowe na osiedlach oprócz samego odstraszania złodziei i ich wykrywania pełnią inną bardzo ważną rolę. Stanowią doskonały materiał dowodowy wszelkich aktów wandalizmu, pijaństwa, stłuczek na parkingach, zarysowań aut, kradzieży rowerów i wózków - również przez własnych sąsiadów.
 


Przygotowując się na relatywnie niewysoki koszt (ponieważ sprzęt CCTV z każdym kwartałem tanieje), jesteśmy w stanie porządnie się zabezpieczyć. Po pierwsze - stosujemy profilaktykę i płoszymy złodzieja, po drugie - w przypadku uszkodzeń mamy materiał, który pozwoli nam dotrzeć do osoby winnej. Im większe osiedle, tym większa wymagana ilość kamer. To z kolei wiążę się z większą ilością materiałów, które są rejestrowane na twardym dysku wpiętym w rejestrator. Standardem w przechowywaniu nagrań jest okres od około 21 do 30 dni. To spokojnie pozwoli na skuteczne odtworzenie określonego zdarzenia nawet po tygodniu lub dwóch od czasu jego zarejestrowania. Wydawałoby się, że na tym można by było zamknąć temat. Ważny jest jednak jeszcze pewien mały drobiazg, który wśród zarządców nieruchomości, administratorów spółdzielni oraz wspólnot jest bardzo uciążliwy. Zgrywanie materiałów oraz ich wyszukiwanie.

Na pierwszy rzut oka, to kwestia tylko wsadzenia pendrive'u i kliknięcia cztery razy myszką. W teorii. W praktyce natomiast jest to po pierwsze dojazd do obiektu, gdzie znajduje się rejestrator, na którym zostało nagrane zdarzenie. Kolejnym krokiem jest odnalezienie zaistniałego incydentu. Oczywiście wiemy, która to kamera oraz system pozwala na przyspieszenie obrazu, niemniej wyszukiwanie 12h materiałów (np. auto zaparkowałem o godzinie 20 wieczorem, a o 8 rano lusterko było już urwane) potrafi zająć nawet godzinę. Do tego, jeśli będziemy chcieli zerknąć na inne kamery, żeby sprawdzić, skąd nadjechało auto sprawcy, to cały proces może zając nawet 2 godziny + dojazd. A teraz wyobraźmy sobie, że operujemy w centrum Warszawy lub na innym niestrzeżonym osiedlu na np. warszawskim Mokotowie, lub Pradze i takich zdarzeń jeden tylko zarządca może mieć 2-3 dziennie na kilku osiedlach. Według mnie jest to dużo czasu, który mógłby być w zupełnie inny sposób spożytkowany.
 


No bo kto niby ma zgrywać materiały z kamer? W momencie, gdy Policja się zgłosi z prośbą o udostępnienie, wypada je zgrać, bo i tak przyjdzie później ze stosownym nakazem. Przedstawiciele służb nie będą tego robić sami. Podobna sytuacja wystąpi, jeśli mieszkańcowi jednego z obiektów zarysują auto, a ten zwróci się do zarządcy z prośbą o odtworzenie nagrania z kamer. Kto pozyska nagrania? Prezes spółdzielni? Administrator wspólnoty? Zarządca obiektu? Mieszkaniec-samodzielnie? Każda jednostka sama w jakiś sposób to próbuje rozwiązać i przeważnie jej się to udaje, natomiast to trwa, jest irytujące i wywołuje konflikty między ludźmi.
 


Istnieje jednak bardzo dobre rozwiązanie. Z pomocą, po raz n-ty, przychodzi technologia. Obok rejestratora wystarczy postawić router z Internetem. Na rynku działają firmy, które oprócz montażu technicznych systemów bezpieczeństwa jak kamery, kontrola dostępu, systemy sygnalizacji włamania i napadu, oferują także możliwość szybkiego zgrywania materiałów z tzw. chmury. Działa to banalnie prosto: dany zarządca lub osoba zainteresowana nagraniem (wcześniej upoważniona) wysyła maila z informacjami:

Na którym obiekcie zamieszczone są kamery,

  • numery kamer oraz ich opisy,
  • zakres dat nagrań,
  • adres e-mail, na który mają zostać wysłane nagrania.
  • W ciągu 12 godzin na wskazaną skrzynkę mailową otrzymają link. Po kliknięciu pobiorą wszystkie interesujące ich nagrania.

Podsumowując, nie bójmy się używać technologii i wykorzystujmy ją w mądry sposób, oszczędzając swój czas oraz fundusze. W dzisiejszym świecie jesteśmy w stanie za niewielkie pieniądze zainstalować kilka porządnych kamer na osiedlu, uzbroić się w DSO oraz skorzystać z usługi zgrywania materiałów. Dzięki temu uchronimy się przed złodziejami i intruzami, szybko zlokalizujemy sprawców szkód powstałych na terenie osiedla, zaoszczędzimy swój czas i będziemy mogli przeznaczyć go na rzeczy, które wymagają od nas większej uwagi niż zgrywanie materiałów. A to możemy zostawić profesjonalistom, którzy zrobią to w sprawny, szybki i bezbolesny sposób.

Przypisy