Mieszkanie jako dobro prywatne o funkcji społecznej Konflikt nierozwiązany normatywnie

Prawo

Mieszkanie – rozumiane zarówno jako lokal mieszkalny stanowiący odrębną nieruchomość, jak i jako lokal zajmowany na podstawie tytułu obligacyjnego – jest dobrem szczególnym. Nie jest ono jedynie towarem podlegającym prawom rynku, jest przede wszystkim miejscem zaspokajania podstawowych potrzeb człowieka: schronienia, prywatności, życia rodzinnego, odpoczynku. Ta dwoistość natury mieszkania – dobra prywatnego o znaczeniu ekonomicznym i dobra o fundamentalnym znaczeniu społecznym – generuje nieuchronne napięcie normatywne, które prawo rozwiązuje z niezmiennie niskim powodzeniem. Niniejszy artykuł stawia sobie za cel zbadanie, gdzie w polskim systemie prawnym przebiega granica między sferą prywatną właściciela mieszkania a funkcją społeczną nieruchomości mieszkaniowej. Analiza będzie prowadzona na kilku poziomach: konstytucyjnym, ustawowym i orzeczniczym.

Własność jako prawo podmiotowe chronione konstytucyjnie

Punkt wyjścia analizy musi stanowić art. 64 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ten przepis bowiem gwarantuje każdemu prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia. Ustęp 3 tego artykułu stanowi, że własność może być ograniczona tylko ustawą i tylko w zakresie, w jakim nie narusza istoty prawa własności. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie podkreślał, że własność stanowi jedno z podstawowych praw jednostki i fundament ustroju gospodarczego opartego na zasadach rynkowych. W wyroku z dnia 12 stycznia 2000 r. (sygn. akt: P 11/98) Trybunał Konstytucyjny wskazał, że ochrona własności jest nie tylko gwarancją stabilności stosunków majątkowych, ale także warunkiem realizacji indywidualnej wolności i autonomii. Własność daje jednostce niezależność ekonomiczną od państwa, co jest jednym z warunków wolności w szerszym sensie. Jednocześnie art. 21 Konstytucji formułuje dwie podstawowe zasady dotyczące własności: po pierwsze, że Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia, po drugie zaś, że wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem. Przepis ten sytuuje własność w centrum ustroju konstytucyjnego jako wartość wymagającą aktywnej ochrony ze strony państwa. Interpretacja konstytucyjnych gwarancji własności nie może jednak abstrahować od ujęcia systemowego. Konstytucja nie kreuje absolutnej ochrony własności, stanowi jedynie, że własność może być ograniczana, ale tylko w ustawą, proporcjonalnie i z poszanowaniem jej istoty. Ten trójczłonowy test (podstawa ustawowa, proporcjonalność, poszanowanie istoty) jest stosowany przez Trybunał Konstytucyjny przy ocenie legalności ingerencji w prawo własności.

REKLAMA

Funkcja społeczna własności w ujęciu konstytucyjnym

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 2 czerwca 2003 r. (sygn. akt: SK 34/01), dotyczącym konstytucyjności przepisów o ochronie praw lokatorów, wprost odniósł się do funkcji społecznej własności lokali mieszkalnych, wskazując, że własność nieruchomości, choć korzysta z konstytucyjnej ochrony, nie ma charakteru absolutnego i musi być realizowana w sposób uwzględniający prawa innych osób oraz interes publiczny. Trybunał uznał jednocześnie, że nadmierne ograniczenie praw właściciela na rzecz lokatora może naruszać konstytucyjną ochronę własności, a ciężar finansowy związany z zamrożeniem czynszów nie może być przerzucany wyłącznie na prywatnych właścicieli. Ta linia orzecznicza tworzy pole napięcia, które dotychczas nie zostało przez polskiego ustawodawcę rozstrzygnięte. Z jednej strony konstytucja nakazuje ochronę własności i zakazuje jej nieproporcjonalnego ograniczania, z drugiej strony wymaga od władz publicznych działań zmierzających do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. Napięcie to ujawnia się w pełni na poziomie ustawodawczym, gdyż każda nowelizacja prawa mieszkaniowego musi żonglować między tymi sprzecznymi imperatywami.

Granica między prawem własności a ochroną lokatora: analiza przypadków

Zakaz eksmisji i jego granice

Najdramatyczniejszym przejawem konfliktu między własnością a ochroną lokatora jest problem eksmisji. Polska regulacja jest w tym zakresie jedną z najbardziej rygorystycznych w Europie. Artykuł 14 ustawy o ochronie praw lokatorów nakłada na sąd obowiązek orzekania w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu o uprawnieniu lub braku uprawnienia osób eksmitowanych do lokalu socjalnego. Gmina jest zobowiązana zapewnić lokal socjalny osobom, którym sąd je przyznał. Prawo szczególnie chroni kobiety w ciąży, małoletnie dzieci, niepełnosprawnych, obłożnie chorych, emerytów i rencistów, bezrobotnych, a od 2019 r. również ofiary przemocy domowej. System ten generuje poważne dysfunkcje. Gminy, niedysponujące wystarczającym zasobem mieszkań socjalnych, nie są w stanie wywiązywać się z ciążącego na nich obowiązku. Właściciel uzyskuje wyrok eksmisyjny, ale nie może go wykonać, bo gmina nie wskazała lokalu zastępczego. Właściciel pozostaje bez możliwości korzystania ze swojej nieruchomości, a dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Luka ta jest zapełniana przez art. 18 ustawy o ochronie praw lokatorów, który przyznaje właścicielowi odszkodowanie od gminy za niedostarczenie lokalu socjalnego w terminie, jednak odszkodowanie to często nie pokrywa rzeczywistych strat właściciela. Zakaz eksmisji w sezonie zimowym (art. 16 ustawy o ochronie praw lokatorów) jest kolejnym elementem ochrony, który budzi kontrowersje. Przepis ten zakazuje wykonywania eksm...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 papierowych oraz elektronicznych wydań magazynu
  • Nieograniczony – przez 365 dni – dostęp online do aktualnego i archiwalnych wydań czasopisma
  • ...i wiele więcej!

Przypisy