Dołącz do czytelników
Brak wyników

Orzecznictwo

26 marca 2021

NR 226 (Marzec 2021)

Zarządca drogi może odpowiadać za nieoznakowany próg zwalniający

30

W sprawie zakończonej wyrokiem Sądu Okręgowego w Sieradzu z 15 grudnia 2020 roku (sygn. akt: I Ca 388/20) sądy rozstrzygały sprawę odpowiedzialności odszkodowawczej zarządcy drogi za nieprawidłowe oznakowanie. Sprawa dotyczyła drogi publicznej, ale mając na uwadze przepisy z zakresu odpowiedzialności zarządców za drogi wewnętrzne (osiedlowe) – powinna stanowić przedmiot zainteresowania również zarządów i zarządców wspólnot mieszkaniowych.

Stan faktyczny

W opisywanej sprawie, 15 marca po zmroku, a przed zapaleniem się latarni ulicznych, powód jechał drogą gminą. Na tej drodze w celu spowolnienia ruchu na jezdni zamontowano próg zwalniający, który jednak nie był prawidłowo oznakowany znakiem ostrzegawczym. Brakowało również ograniczenia prędkości. 

POLECAMY

Jak ustalił sąd – powód jednak miał wiedzę, że taki próg zwalniający tam się znajduje, ponieważ jechał już wcześniej tą drogą, jadąc w odwiedziny do siostry. W dniu zdarzenia pod jej domem przesiadł się na motocykl członka rodziny i udał się nim na przejażdżkę, w trakcie której przewrócił się na wspomnianym progu zwalniającym. Powód wraz z motocyklem ślizgał się po upadku, a przy uderzeniu spadł mu kask. Nie był to pierwszy przejazd powoda na motocyklu, pasjonował się nimi i w przeszłości miał ich kilka. 

Policja twierdziła, że przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze i ukarano powoda mandatem. Samego poszkodowanego przewieziono do szpitala, gdzie był hospitalizowany przez cztery dni. Powód doznał urazu głowy, kręgosłupa szyjnego, skutkującego przewlekłym bólem i ograniczeniem ruchomości oraz licznymi stłuczeniami i otarciami, po których miał trwałe blizny. W rezultacie zdarzenia powód przebywał na zwolnieniu lekarskim przez prawie miesiąc i po tym czasie korzystał z poradni neurologicznej oraz zabiegów rehabilitacyjnych. Długo zażywał leki przeciwbólowe i wymagał pomocy w podstawowych czynnościach życia codziennego.
Na podstawie opinii biegłych lekarzy ustalono, że powód doznał też trwałego i długotrwałego uszczerbku na zdrowiu oraz dolegliwości psychicznych – stresu oraz obniżonego nastoju.

Odmowa wypłaty zadośćuczynienia przez ubezpieczyciela

Ponieważ zdarzenie miało miejsce na drodze gminnej, podmiotem odpowiedzialnym za jej właściwe utrzymanie była gmina, która – jak większość zarządców dróg – posiadała w tym zakresie odpowiednie ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Ubezpieczyciel, któremu zgłoszono roszczenia powoda o zadośćuczynienie i odszkodowanie, odmówił jednak zapłaty. Ubezpieczyciel stwierdził, że powodem wypadku był błąd powoda polegający na niedostosowaniu techniki hamowania przed progiem oraz nieuwzględnienie zanieczyszczenia drogi piaskiem. Wskazano również, że prawidłowo założony kask nie spadłby z głowy powoda przy uderzeniu.

Stanowisko sądu I instancji

W sprawie nie ulegało wątpliwości, że to gmina – jako właściciel i zarządca drogi – ponosiła odpowiedzialność za stan jej nawierzchni. Powyższe dotyczy również dbania o to, by ostrzegać użytkowników ruchu przed urządzeniami mającymi na celu doprowadzenie do spowolnienia ruchu oraz dbania o to, by zalegający po zimie na jezdni piach nie zagrażał życiu i zdrowiu jej użytkowników. 

Uwaga!

Gmina – jako właściciel i zarządca drogi – ponosiła odpowiedzialność za stan jej nawierzchni.


Gmina jako zarządca drogi zobowiązana była – zdaniem sądu – do zamieszczenia oznakowania ostrzegającego przed urządzeniem spowalniającym ruch i nakazującego ograniczenie w tym miejscu prędkości, jak również do właściwego utrzymania nawierzchni. W tym zakresie doszło jednak do zaniechania zarządcy drogi i z tego tytułu na zasadzie winy (art. 415 Kodeksu cywilnego) ponosi on odpowiedzialność.

Uwaga!

Gmina jako zarządca drogi zobowiązana była do zamieszczenia oznakowania ostrzegającego przed urządzeniem spowalniającym ruch i nakazującego ograniczenie w tym miejscu prędkości, jak również do właściwego utrzymania nawierzchni.


Przewrócenie się powoda nastąpiło podczas przejeżdżania przez próg zwalniający, a gmina miała obiektywną możliwość zadbać o prawidłowe oznakowanie na tej ulicy. Tym samym – jak uznał sąd I instancji – gmina nie wykonała wszelkich możliwych czynności, aby zapewnić bezpieczeństwo dla życia i zdrowia użytkowników ulicy. Co do wspomnianego zanieczyszczenia piaskiem, sąd zwrócił uwagę, że zanieczyszczenia znajdowały się na lewym pasie ruchu, a więc tym, po którym nie powinien poruszać się powód, jadąc zgodnie z przepisami. Nieusunięcie piachu po sezonie zimowym nie miało zatem znaczenia, biorąc pod uwagę, iż piach nie znajdował się na prawym pasie.

Zadośćuczynienie

Biorąc pod uwagę powyższe i dolegliwości powoda, sąd uznał zadośćuczynienie na poziomie 35 000 złotych za adekwatne, jednak uznał, że jadąc w cudzym kasku i lewą stroną powód w pięćdziesięciu procentach przyczynił się do wypadku, co zgodnie z art. 362 k.c. uzasadniało odpowiednie zmniejszenie zasądzonej kwoty. Dodatkowo o przyczynieniu można mówić również dlatego, że powód znał miejsce zdarzenia i chociaż było nieprawidłowo oznakowane, powinien wiedzieć, że jest tam próg zwalniający.

Uwzględniając zatem stopień przyczynienia, sąd...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 12 wydań czasopisma "Mieszkanie i Wspólnota"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Pełen dostęp do archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy