Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nasłonecznienie nieruchomości sąsiedniej – nieprawidłowe ustalenia przyczyną uchylania pozwolenia na budowę

Artykuł | 28 czerwca 2018 | NR 194
433

Wyrokiem z 7 lutego 2018 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną inwestora, który zaskarżył wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Zaskarżonym wyrokiem uchylona została decyzja o pozwoleniu na budowę funkcjonującego już budynku biurowo-handlowego. Inwestycja ta od początku jej realizacji budziła wiele kontrowersji pośród jej bezpośrednich sąsiadów, a postępowania administracyjne związane z jej realizacją przedłużały się.

We wrześniu 2004 roku uzyskano decyzję o warunkach zabudowy, a dopiero w lipcu 2013 roku decyzję o pozwoleniu na budowę. Po złożeniu odwołania przez sąsiadów decyzja stała się ostateczna we wrześniu 2013 roku. Od tej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skierowała właścicielka lokalu znajdującego się w budynku sąsiadującym z przedmiotową nieruchomości.

Zarzuty

W skardze podtrzymała zarzuty podnoszone wcześniej w toku postępowania administracyjnego, formułując je bardzo obszernie w stosunku do postępowania przed organami administracji architektoniczno-budowlanej. W ocenie skarżącej:

  • postępowanie administracyjne prowadzone było z naruszeniem ogólnych zasad wyrażonych w Kodeksie postępowania administracyjnego (m.in. brak odniesienia się do wpływu głębokiego wykopu na nieruchomości sąsiedniej),
  • organ administracyjny nie rozpatrzył w sposób wyczerpujący zebranego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie,
  • projekt budowlany narusza przepisy przeciwpożarowe (zbyt mała odległość budynków),
  • naruszono normy w zakresie nasłonecznienia (brak kompleksowej analizy nasłonecznienia),
  • bezpodstawnie odmówiono zawieszenia postępowania,
  • organ błędnie nie dopatrzył się naruszania ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym poprzez niedotrzymanie wymagań ładu przestrzennego, ochrony środowiska i ochrony interesów osób trzecich,
  • bezpodstawnie dopuszczono realizację inwestycji nie nawiązującej w żadnym stopniu do nieruchomości sąsiednich z XIX i XX wieku,
  • decyzja o pozwoleniu na budowę jest niezgodna z decyzją o warunkach zabudowy.

Zasadność skargi

Sądy administracyjne, bowiem Naczelny Sąd Administracyjny zgodził się z poglądami wyrażonymi w wyroku WSA, uznały, że skarga jest zasadna, chociaż tylko niektóre z powyżej wskazanych zarzutów zasługiwały na uwzględnienie. Wskazano, jak podkreślał wcześniej wojewoda, że w postępowaniu w przedmiocie pozwolenia na budowę organ sprawdza:

  • zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania albo decyzji o warunkach zabudowy oraz wymaganiami ochrony środowiska,
  • zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami techniczno-budowlanymi,
  • kompletność projektu budowlanego i posiadanie wszystkich wymaganych opinii, uzgodnień i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia,
  • wykonanie – i jeżeli konieczne – sprawdzenie projektu przez osoby o odpowiednich uprawnieniach budowlanych.

 

Powyższy zakres działań organu administracji architektoniczno-budowlanej – w zestawieniu ze skalą zarzutów postawionych przez skarżącą – sprawił, że większość z nich w ocenie sądu okazała się nietrafna.

Analiza zarzutów skarżącej przez sąd

Projekt budowlany był zgodny z warunkami zabudowy, bowiem te wbrew twierdzeniom skarżącej nie przewidywały konieczności lokalizacji parkingów na kondygnacjach podziemnych. Nie wystąpiło też naruszenie w zakresie dopuszczalnej powierzchni sprzedaży, nie przekroczono wskazanej w decyzji wartości maksymalnej do 2000 m2.

Procentowy udział w powierzchni ściany zewnętrznej powierzchni o odpowiedniej klasie ogniowej pozwalał na zlokalizowanie budynku, zgodnie z projektem, 8 m od budynku sąsiadującego.

Sąd z urzędu analizował też odległość wjazdu na teren nieruchomości od budynku opieki zdrowotnej. Zgodnie bowiem z warunkami technicznymi, wjazdy do wielopoziomowych garaży muszą być sytuowane w odpowiedniej odległości od takich zabudowań (w sąsiedztwie znajduje się szpital dziecięcy). Doszedł jednak do przekonania, że analizowany wjazd nie jest wjazdem do wielopoziomowego parkingu, a do budynku wielofunkcyjnego, gdzie parking pełni funkcję uzupełniającą, stąd wymogi w zakresie odległości nie znajdowały zastosowania.

Sąd podkreślił też, że w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę organ nie jest władny analizować ryzyka oddziaływania głębokiego wykopu na nieruchomości sąsiednie, bowiem odpowiedzialność za powyższe ponosi projektant. Organ sprawdził jedynie,...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy