Zintegrowany plan inwestycyjny (ZPI) bywa przedstawiany głównie jako nowe narzędzie dla inwestorów i deweloperów. W praktyce jest to jednak znacznie szerszy mechanizm, który wymaga pogodzenia interesu inwestora z interesem publicznym, potrzebami gminy i oczekiwaniami mieszkańców. Plan taki rzeczywiście może ułatwić przygotowanie inwestycji w sytuacji, gdy obecny miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie pozwala zrealizować projektu w zakładanym kształcie. Nie oznacza to jednak, że jest to procedura „dla dewelopera” i przeciwko mieszkańcom.
Dział: Zarządzanie
Każdy właściciel lokalu ma prawo głosu w sprawach dotyczących wspólnoty mieszkaniowej. Waga jego głosu zależy od powierzchni użytkowej jego lokalu – tak stanowi art. 3 ust. 3 ustawy o własności lokali. Im większy lokal, tym więcej znaczy głos jego właściciela. Z tego powodu powierzchnia użytkowa lokalu i sposób jej obliczania ma znaczenie nie tylko z punktu widzenia wartości lokalu dla właściciela, lecz również w wymiarze całej wspólnoty mieszkaniowej.
Stabilna podaż, pierwsze skutki nowych regulacji i zmieniające się oczekiwania najmłodszych najemców. Choć rynek najmu pozostaje w równowadze, jego przyszłość będą kształtować nie tylko ceny i dostępność mieszkań, lecz również nowe potrzeby pokolenia Z.
Jakie bariery w największym stopniu ograniczają rozwój inwestycji wielorodzinnych? Co najbardziej hamuje realizację nowych osiedli oraz popyt na mieszkania? Na te pytania odpowiadają eksperci z branży mieszkaniowej.
Rynek mieszkań inwestycyjnych przechodzi bardzo ciekawą transformację. Przez lata inwestowanie w mieszkanie w Polsce było niemal odruchem – kupujesz, wynajmujesz, wartość rośnie, wszystko się zgadza. Dziś ten model nadal może działać, ale wymaga znacznie głębszej kalkulacji i większej selektywności.
Celem podstawowym projektowanych zmian w ustawie o własności lokali jest przede wszystkim dostosowanie działalności wspólnot mieszkaniowych do zmian zachodzących w ostatnich latach na rynku zarządzania wspólnotami. Zmiany ustawowe mają stanowić również sumę zapadłych orzeczeń, praktyk zarządców nieruchomości czy rozwoju technologii budownictwa wielorodzinnego, które dotyczą działalności wspólnot.
Odnawialne źródła energii w budynkach wielorodzinnych stały się realnym narzędziem ograniczania kosztów eksploatacyjnych. Jednocześnie część inwestycji nie przynosi zakładanych rezultatów. Przyczyną najczęściej nie jest sama technologia, lecz błędy popełnione na etapie planowania, analizy i wdrożenia. Z perspektywy zarządcy nieruchomości warto zidentyfikować najczęstsze ryzyka.
Nie kupujemy już wyłącznie metrów kwadratowych. Mieszkanie wybieramy świadomie i na decyzję o zakupie coraz większy wpływ ma jakość naszego sąsiedztwa. Z badania Otodom wynika, że dobre relacje w najbliższym otoczeniu mają bezpośrednie przełożenie na dobrostan w miejscu zamieszkania. Czy zatem deweloperzy mogą zaprojektować szczęście? Nie, ale mogą stworzyć warunki, w których powstają szczęśliwe sąsiedztwa.
Mieszkanie w budynkach wielolokalowych siłą rzeczy wiąże się ze zwiększoną liczbą emitowanych przez sąsiadów hałasów czy innego rodzaju uciążliwości. Im więcej mamy bliższych czy dalszych sąsiadów, tym większe prawdopodobieństwo, że któryś z nich, a precyzyjniej – jego zachowanie będzie nam naprawdę przeszkadzać. Jakie możliwości zwalczania takich zachowań mają lokatorzy i wspólnoty mieszkaniowe?
Jak dziś wygląda popyt na miejsca parkingowe w nowych inwestycjach mieszkaniowych? Ilu miejsc oczekują nabywcy mieszkań i czy zainteresowanie parkingami nadal rośnie? Deweloperzy coraz częściej muszą dostosowywać ofertę do zmieniających się potrzeb mieszkańców, uwzględniając nie tylko liczbę samochodów przypadających na lokal, ale także specyfikę poszczególnych dzielnic i dużych miast.
Co stanowi obecnie największą przeszkodę dla osób planujących zakup mieszkania? Jakie czynniki mogłyby wpłynąć na zwiększenie popytu? Czy firmy deweloperskie przewidują wzrost sprzedaży w tym roku? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.
Zdolność kredytowa Polaków w ciągu roku wyraźnie wzrosła, a banki znów szerzej otwierają się na klientów hipotecznych. Efekt? Na rynek wraca odłożony popyt, a wielu kupujących może dziś pozwolić sobie na nieruchomość, która jeszcze rok temu była poza zasięgiem. Problem w tym, że szybciej niż możliwości finansowe rośnie konkurencja o mieszkania.